“Harley mój kumpel”, Wojciech Echilczuk, Tomasz Szczerbicki

29.07.2010 
Kategoria: Echilczuk Wojciech, Harley, Szczerbicki Tomasz, spotkanie, książka, autor

“Harley mój kumpel”; Wojciech Echilczuk, Tomasz Szczerbicki; Wyd. Harley (2010) :: Wojciech Echilczuk i Tomasz Szczerbicki - spotkanie autorskie, Warszawa, 15 czerwca 2010 @YT.

Historia motocykli Harley-Davidson w Polsce. Początki ruchu klubowego - HDC ‘68. Ludzie, motocykle, imprezy, klimaty… Czy wiecie, że w latach 1918 - 2008 było w Polsce kilkanaście tysięcy Harleyów, a pierwszy klub H-D założono w Polsce w 1924 roku? Książka jakiej jeszcze nie było - ponad 400 fotografii i 440 stron opowieści.

HARLEY MÓJ KUMPEL
Wojciech Echilczuk, Tomasz Szczerbicki, Wyd. Harley

Wydawca :: Nokaut.pl :: Allegro.pl

Wojciech Echilczuk - “Mam już parę ładnych lat na karku. Jeździłem na kilku Harleyach: starych, ale też tych najnowszych. Czasami łapał mnie skurcz tęsknoty i nagle, jak w obłędzie, odpalałem ­Harleya w ciemną noc gorącego lata i gnałem, witając świt dnia, polskimi drogami. Tak naprawdę wiele lat byłem samotnikiem i jechałem do nikąd. I wracałem do domu znikąd. Jechałem bez celu. Włóczyłem się po drogach nie patrząc na mapę. Pewnego dnia wybił dzwon. Pokochałem kobietę. Ona otworzyła moje serce. Miłość do niej otworzyła moje serce i wspomnienia. Opowiedziałem jej wszystko. To ona powiedziała pewnego wieczoru: „Wiesz, Wojtek, zacznij pisać…”

Tomasz Szczerbicki - “Urodziłem się w 1970 roku. Mieszkałem na ul. Grochowskiej, na przeciwko ul. Wspólna Droga. Pamiętam jak pod koniec lat 70. z kolegą zobaczyliśmy jakiś dziwny motocykl. Mój kompan powiedział wtedy: „…Tomek, mój tata mówił, że na Wspólnej Drodze był kiedyś klub takich dziwnych motocykli…”. Ziarno pasji motocyklowej zostało zasiane…”

(nw)

Linki:

:: Książka: Harley mój kumpel
.

Komentarze

Komentarze (1) do “Harley mój kumpel”, Wojciech Echilczuk, Tomasz Szczerbicki

  1. WOJCIECH WOJTEK :: 02.11.2011 , 13:14

    WOJTKU!! PISZE DO CIEBIE KROTKO, GDYZ NIE MAM POJECIA, CZY WOGOLE PRZECZYTASZ TA WIADOMOSC. WSPOMINAM CIEBIE, BARDZO CIEPLO, OSTATNIO SPOTKALISMY SIE W MRAGOWIE NA PRZYJECIU, KTORE WYDALEM DLA PRZYJACIOL. BYLY DWA MALE PIECZONE PROSIACZKI NADZIEWANE KASZA, WIECHALY NA SALE PLONACE, BAWILISMY SIE SUPER, OPOWIADALES SUPER KAWAL, SMIALISMY SIE DO LEZ, NO I OD TEJ PORY NIEMAM KONTAKTU Z TOBA. FAJNIE BY BYLO ZNOWU SIE SPOTKAC I POWSPOMINAC DAWNE CZASY. POZDROWIENIA. Muzyk Wojtek.

Dodaj komentarz: