“Buenos Aires”, Marta Handzlik

5.08.2013 
Kategoria: Handzlik Marta, WFW, patronat, książka

“Buenos Aires”, Marta Handzlik, Wyd. Warszawska Firma Wydawnicza.

“Buenos Aires” Marty Handzlik to utwór o spełnionym marzeniu. Jego narratorkę, zafascynowaną muzyką do wchodzącego wówczas na polskie ekrany filmu Alana Parkera “Evita”, zauroczyły piosenki śpiewane przez Madonnę, odtwarzającą postać Evy Perón. Potem zainteresowała się biografią tej niezwykłej kobiety, uczyła się języka hiszpańskiego, a w końcu kupiła bilet lotniczy do Buenos Aires – miasta marzeń. Uznała bowiem, że jest już gotowa zmierzyć się z legendą wielkiej Evity.

Wraz z nią przemierzamy ogromne miasto, chłoniemy jego gwar, zapach, wdychamy wilgotne powietrze, przeżywamy fascynację odmiennością. Towarzyszymy narratorce podczas rozmów z ludźmi, dla których żona Peróna była „królową descamisados”, czyli najbiedniejszych, pokrzywdzonych, skazanych na nędzną wegetację. Evita Perón, uwielbiana przez lud, znienawidzona przez klasę wyższą, zmarła w wieku 33 lat. Kilkadziesiąt lat później polska prawniczka wędruje po stolicy Argentyny, próbując zrozumieć fenomen tej postaci, odkrywając ją dla siebie na nowo. Ma świadomość, że choć nie była ona idealna, uczyniła tak wiele dobrego dla innych, że świat o niej nie zapomni.

Może po lekturze “Buenos Aires” niektórzy z nas odważą się na realizację porzuconych marzeń? Marta Handzlik udowadnia, że człowiek ma możliwość skutecznego działania i nie warto z tego rezygnować.

Fragment:

Cmentarz Recoleta. Najbardziej znany w Argentynie. Każdy wie, gdzie się znajduje. I każdy w czasie swojej podróży do Buenos Aires musi go odwiedzić. Ja oczywiście jestem ślepa na uroki tego miejsca. Mam tylko jeden cel. Grobowiec rodziny Duarte. W wąskiej uliczce. Niełatwo samemu go odnaleźć, ale wystarczy spytać pracujących tu ludzi. Każdy wie, gdzie spoczywa ciało La dama de la esperanza – Damy Nadziei – Evity. Czarny kamień grobowca. Zamknięte drzwi z kratą, za którą ktoś powkładał sztuczne kwiaty i obrazki świętych. Tablice ufundowane przez Fundację Evy Perón, przez jej rodzinną wioskę, przez tych, dla których była ważna.

I ona. Dziewięć metrów pod ziemią. Zalana takąż warstwą betonu. Zabalsamowane ciało nie może leżeć na standardowej głębokości, by nie stało się sztandarem tych, którzy chcieliby z jej imieniem na ustach wywołać rewolucję.

Gdy Eva zamknęła oczy na zawsze, do pracy przystąpił doktor Pedro Ara – balsamista. Rankiem dwudziestego siódmego lipca 1952 roku spotkał się z Perónem i powiedział mu: „Ciało Evy jest już absolutnie i definitywnie niezniszczalne”. To w tamtej chwili stało się banderą, którą pragnęli nieść descamisados – jej ukochani ubodzy – aby nadal walczyć o swoje prawa. Dla nich Evita nie umarła. Dla nich stała się tylko niezniszczalną matką ubogich, świętą, która nawet zza grobu miała ich chronić.

Czy oprócz turystów i fanatyków (nie wiem właściwie, do której kategorii powinnam zaliczyć siebie?) ktoś jeszcze ją odwiedza? Po śmierci żegnało ją siedemset tysięcy osób. Ile dziennie przechodzi teraz przed jej grobem?

Zamykam oczy i chłonę ciszę. Moje myśli ulatują ku tamtemu wydarzeniu, gdy Evita wydała ostatnie tchnienie i rozpoczęła swoją długą podróż.

© Marta Handzlik 2013

BUENOS AIRES, Marta Handzlik
Wyd. WFW (2013)

GDZIE KUPIĆ KSIĄŻKĘ? - Wyd. WFW
Szukaj też na: Selkar :: Lideria :: Nokaut :: Skąpiec :: Allegro

Marta Handzlik (ur. 1981) – prawniczka, specjalista do spraw prawa oświatowego, były pracownik Ministerstwa Edukacji Narodowej, wielbicielka Ameryki Południowej, zapalona podróżnicza, autorka i współautorka publikacji prawniczych. Mieszka w Czechach.

(nw)

Linki:

:: Wydawnictwo Warszawska Firma Wydawnicza

Komentarze

Dodaj komentarz: