“Najdłuższa podróż do domu”, John Grogan (aktualizacja***)

5.03.2009 
Kategoria: #en, Grogan John, wywiad, książka, Znak, autor


Wydawca…

…Allegro.pl
…Ceneo.pl
…Nokaut.pl

“Najdłuższa podróż do domu” (The Longest Trip Home); John Grogan; Wyd. Znak (23.02.2009) :: John Grogan, autor książki. ***aktualizacja: dodano poniższe wideo. Poniżej zobacz jeszcze rozmowę z autorem.

Nowa książka autora bestsellera “Marley i ja”

Przypomnij sobie cudowne lata beztroskiego dzieciństwa, paczkę przyjaciół, smak pierwszego pocałunku i pierwszego papierosa. Przypomnij sobie wybryki i grzeszki ukrywane przed dorosłymi, ciągłe spory i konflikty z rodzicami oraz miłość, która trwa mimo wszystko.


John Grogan, The Longest Trip Home @ ChicagoTribune.com

To wszystko staje przed oczyma Johna, gdy pewnego wieczoru odbiera telefon od chorego ojca i wyrusza w „najdłuższą podróż do domu”. Bohater przypomina sobie rodzinę, która z pewnością nie była typowa. W domu święte obrazy sąsiadowały z marihuaną hodowaną na parapecie przez zbuntowanego syna, a dzieci na wakacje zamiast do Disneylandu jeździły na pielgrzymki. W tym wszystkim musiał odnaleźć się John, który surowe wychowanie odreagowywał w sposób typowy dla epoki dzieci kwiatów.

John Grogan urodził się w Orchard Lake w pobliżu Detroit, stan Michigan. Ukończył studia na uniwersytetach Central Michigan i Ohio State. Wielokrotnie nagradzany, w czasie ponaddwudziestoletniej kariery dziennikarskiej pracował w Michigan, na Florydzie i w Pensylwanii, a ostatnio jako felietonista dla „Philadelphia Inquirer”. Piastował też stanowisko redaktora naczelnego magazynu „Organic Gardening” wydawnictwa Rodale. Wkrótce na ekrany kin wejdzie film nakręcony na podstawie jego pierwszej książki Marley i ja, która osiągnęła status międzynarodowego bestsellera i sprzedała się w ilości ponad 5 milionów egzemplarzy. John Grogan mieszka na dwustuletniej zbudowanej z kamienia farmie we wschodniej Pensylwanii wraz z żoną i trojgiem dzieci.

Grogan opowiada historię prawdziwą, a zarazem uniwersalną. Mówi o rzeczach najważniejszych - miłości i śmierci, wierze i wątpliwościach oraz o niezwykłej sile, jaką daje rodzina. Jeśli chcesz się dowiedzieć, co było, zanim pojawił się Marley - musisz przeczytać tę książkę!

(nw)

Linki:
:: JohnGroganBooks.com - strona oficjalna autora (en)
:: Wydawnictwo Znak

Komentarze

Komentarze (5) do “Najdłuższa podróż do domu”, John Grogan (aktualizacja***)

  1. Czytajka :: 17.03.2009 , 16:57

    Niesamowita i ciepła historia o dzieciństwie i dorastaniu przepełniona humorem i miłością a zarazem opowieść o kochającej się rodzinie, która bez względu na różne drogi życia wybrane przez jej członków trzyma się razem, wspiera i szanuje. Historia opowiedziana przez autora przypomina trochę serial “Cudowne lata” i przygody jego głównego bohatera. Obawiałam się, czy biografia może być ciekawa dla przeciętnego czytelnika… Ta zdecydowanie taka jest. Czyta sie ją bardzo lekko i przyjemnie i aż żal, że dzieciństwo głównego bohatera trwało tak krótko…Aż chciałoby się przeczytać więcej o jego perypetiach. Zdecydowanie polecam!

  2. Dominik :: 18.03.2009 , 19:11

    Amazing book!
    Something like Wonder Years or Whorton’s “Dad”. John is, like Kevin, a teenage American kid, a student, growing up in the turbulent late 1960s and early 1970s. But his family is “different”.
    Holly pictures, masses in the basement, brother the priest(not soldier of Vietnam)and the opposite real tennage boy, with his young experience (sex dreams, smoking cigarettes, marihuana, drinking vine…)
    It is a mix, explosive mix!!!
    Let’s taste it…

  3. Nomada :: 18.03.2009 , 21:29

    John Grogan znany jest przede wszystkim z czarującej opowieści o labradorze Marley’u, który ze słodkiego szczeniaka przeradza się w niszczyciela mieszkania i spokoju wewnętrznego młodego małżeństwa Johna i Jenny “(Marley i ja”). Film wszedł niedawno do kin i cieszy się dosyć sporym zainteresowaniem, nie tylko miłośników labradorów.
    Ostatnia książka Grogana “Najdłuższa podróż do domu” to jego autobiografia.
    Czego dowiadujemy się o autorze Marley’a?
    Gdyby ktoś próbował wyobrazić sobie jak mogło wyglądać życie chłopca w latach 60/70′ nigdy nie wymyśliłby takich historii… Nawet wiedząc, że mały John pochodził z mocno katolickiej rodziny…
    To, co wyprawiała familia Groganów zasługuje z jednej strony na salwę śmiechu, z drugiej na podziw i zastanowienie się nad granicami wiary i zawierzenia Bogu własnego życia. Wycieczki na wakacje do miejsc świętych, dziesiątki święconych figurek w mieszkaniu, masa znajomych księży przewijająca się przez dom, improwizowane msze święte odprawiane w piwnicy - by starszy syn mógł dobrze przygotować się do roli księdza…itp…itd… A w tym wszystkim dorastający chłopak, taki Kevin Arnold z “Cudownych lat”, z grupką przyjaciół. Dzieciak skazany na nudę, terror i rygor ultrakatolickiego wychowania. Czy jednak skazany? Czy jego życie jest nudne?
    Otóż nie i jeszcze raz nie! To, w jaki sposób Grogan opisuje swoje dzieciństwo przełamuje wszelkie stereotypy, nawet o najbardziej zagorzałych fanatykach religii chrześcijańskiej. Chłopak okazuje się żyć jak inni jego rówieśnicy: popala papierosy, później skręty, słucha rodzącego się rocka, podkrada mszalne winko korzystając z pełnionej funkcji ministranta, podkochuje w dziewczynach…Jest normalny. Różni go jednak od innych jedno - ma szerszą perspektywę oceny swoich działań, wie, że to co robi jest czasem złe, ma świadomość istnienia Boga i wielki szacunek do rodziców, którzy mimo że byli szaleni na punkcie wiary, kochali prawdziwa rodzicielska miłością. Czuł tą miłość dorosły już John w chwili, w której dowiedział się o chorobie swojego ojca. Wyrusza by go zobaczyć i w tym momencie zaczyna wracać myślami do swego dzieciństwa.
    Książka niesamowita, zabawna, głęboko czuła i mądra. Napisana swobodnie, z dystansem do siebie, własnej wiary i świata. Jednocześnie wielkie świadectwo religijności, wyznanie wiary, przeżywania życia z Bogiem, lecz i z uśmiechem, którego czasem brakuje w postawach otaczających nas katolików…

  4. oleander :: 28.03.2009 , 21:46

    Wszyscy zauważają podobieństwo do serialu “Cudowne lata”, a to tylko pierwsza część całości. Zaiste ważna, lecz nie najważniejsza! Dzieciństwo i dorastanie Johna w ultrakatolickiej rodzinie Groganów, wplecione w to inicjacje młodzieńcze, a na dodatek doprawione niespokojną atmosferą lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych - to czas, gdy dorastające dziecko nasiąka zwrotami powtarzanymi przez rodziców, zakazami i nakazami, słowami kumpli i wysoko stawianą poprzeczką społeczeństwa… Dwie kolejne części to odchodzenie tego świata - dosłowne i w przenośni! Gdy autor-bohater zda sobie sprawę, że jedynym sposobem zatrzymania czasu jest pielęgnowanie wspomnień w sobie, poukładanie ich, pogodzenie się ze sobą i światem… zaczyna się tytułowa podróż. Długa podróż, pełna wzruszeń, emocji, rozliczeń… Pełna ciepła. Namawiam do lektury, choć temat znany i dość uniwersalny, to książkę czyta się z przyjemnością!!! Miłego czytania.

  5. Chris Gunsen :: 01.08.2010 , 07:25

    “Najdłuższa podróż do domu” to wspaniała książka. Przeczytałem ją ze wzruszeniem bo jest napisana “o mnie samym”. W pełni utożsamiłem się z jej bohaterem. Takie książki pokazują jaki świat jest mały i jacy (wszyscy bez względu na kraj zamieszkania, rasę, wyznanie… itp) jesteśmy do siebie podobni. Z tego właśnie powodu ludzie powinni się szanować!

Dodaj komentarz: